Potrzeba kontaktu
Pierwsza więź, jaka jest nawiązywana, wytwarza się już w łonie matki. Nie ma znaczenia płeć noszonego w sobie potomstwa. Ma na to wpływ kilka czynników. Podstawowym jest fakt, że każdy człowiek czuje potrzebę posiadania kogoś bliskiego, kogoś, na kogo można liczyć, przy kim można czuć się bezpiecznym. Gdy jesteśmy dziećmi, takimi osobami są dla nas rodzice. Gdy zaczynamy dojrzewać emocjonalnie, zaczynamy poszukiwać swojej drugiej połówki, tej, która będzie z nami na dobre i złe, która będzie z nami dzielić zarówno troski jak i radości. Kiedy znajdujemy takiego kogoś, najpierw rozpoczynamy okres sympatii, potem fascynacji, z czasem narzeczeństwa. Gdy utwierdzimy się w przekonaniu, że to właśnie "ten" lub "ta" zawieramy z nim związek małżeński, na dobre i na złe, pragniemy mieć wspólne potomstwo, czyli pozostawić po sobie jakąś naszą wspólną część, która pozostanie, kiedy nas już zabraknie. Naukowcy zwą to prokreacją, ale wśród ludzi, ma to znacznie głębsze znaczenie. Chcemy pozostawić po sobie ślad naszego istnienia.
Byle nie samotność i nie tylko.